Pływanie z delfinami w Turcji. Cena pływania z delfinami dla jednej osoby (niezależnie od wieku) to 115 €. Wymagana jest choćby podstawowa umiejętność pływania i brak lęku przed wodą! Rezerwacje należy zrobić na 3-4 dni przed, ponieważ jest mało miejsc i sporo zainteresowanych! The delfinoterapia jest formą terapii, która wykorzystuje interakcję z delfinami w leczeniu osób z problemami rozwojowymi, fizycznymi, psychicznymi lub emocjonalnymi, takimi jak autyzm lub zespół Downa. Obrońcy tej dyscypliny potwierdzają, że bardzo skuteczne jest polepszenie wielu aspektów życia dotkniętych nimi osób. Za dodatkową opłatą można popływać z delfinami i stać się ich trenerem. Pokazy są dostępne w 4 językach: bułgarskim, ruskim, niemieckim i angielskim. Ceny: Dzieci do 2 lat wstęp wolny; Dzieci w wieku od 2 do 12 lat - 14 lv; Dorośli - 20 lv; Możliwość filmowania lub fotografii - 5 lv; Pływanie z delfinami - 100 lv. Pływaj z dzikimi delfinami: stań twarzą w twarz z delfinami butlonosymi. Zdjęcie: Sascha Tegtmeyer. Z drugiej strony są też bardzo duże delfiny: największym z nich jest orka. Dorasta do ośmiu metrów długości i waży do 19.000 40 funtów. Ile kosztuje pływanie z delfinami? 30-minutowa sesja pływania i zabaw z delfinem, możliwa także dla dzieci od 5 lat, przy minimum 120cm wzrostu, cieszy się ogromnym powodzeniem! Cena pływania z delfinami dla jednej osoby (niezależnie od wieku) to 115 €. Czy w Polsce można zobaczyć delfiny? Na polskim wybrzeżu Bałtyku zaobserwowano Z pewnością pływanie z delfinami na wolności jest mniej wygodne ale jest o wiele bardziej wyjątkowe. Nie zawsze możesz wejść do wody z delfinami, w zależności od lokalizacji, ale zobaczenie delfinów, wolnych i szczęśliwych, z ich rodziną i świadomość, że decydują się spędzić z tobą czas, jest takim przywilejem i Zobacz 1 odpowiedź na pytanie: Pływanie z delfinami? Szkoła - zapytaj eksperta (1892). Szkoła - zapytaj eksperta (1892) RVOQq. Nieprzeczytane posty Pływanie z delfinami 1 witam Co sądzicie o tym,że obcowanie z delfinami to świetna zabawa? Niektórzy twierdzą,że przebywanie z tymi zwierzętami, wpływa także korzystnie na nasze zdrowie. Re: Pływanie z delfinami 2 autor: MarghotPływanie z delfinami to wspaniałe przeżycie, poza tym działa terapeutycznie. jestem za pod warunkiem, ze odbywa się w naturalnym środowisku zwierząt, a nie w akwariach czy basenach. Jeśli ktoś nie może popływać, to sama obserwacja tych ssaków daje niesamowite przeżycia. Re: Pływanie z delfinami 3 autor: createyourtravelPływanie z tymi stworzeniami jest cudowne i zdecydowanie warte przeżycia, a instruktorzy pilnie czuwają podczas całego programu. To niezwykłe ssaki, sam ich "śpiew" działa kojąco. I dowiedzione jest ich terapeutyczne oddziaływanie, zwłaszcza na osoby z autyzmem, przez wysyłanie odpowiednich fal do mózgu. Re: Pływanie z delfinami 4 autor: pisze:Pływanie z delfinami to wspaniałe przeżycie, poza tym działa terapeutycznie. jestem za pod warunkiem, ze odbywa się w naturalnym środowisku zwierząt, a nie w akwariach czy basenach. Jeśli ktoś nie może popływać, to sama obserwacja tych ssaków daje niesamowite przeżycia. A to pływanie w ich naturalnym środowisku nie jest niebezpieczne? Delfiny wydają się naprawdę sympatyczne, ale zastanawiam się po prostu czy zupełnie bez stresu można z nimi pływać. Strona startowa dla Ciebie Re: Pływanie z delfinami 5 autor: arturPływanie z delfinami akurat musi być świetne. Chciałbym to kiedyś przeżyć na własnej skórze. Jeśli mowa o adrenalinie, rozrywającym buzie uśmiechu na twarzy i darciu się na całe gardło pod woda to jest to zdecydowanie pływanie z delfinami. Widziałam wiele i byłam w wielu miejscach, ale delfiny? Na żywo? W ich naturalnym środowisku? Serio! Przeżycie życia. Dzień wcześniej umawiamy się z taxi drajwerem na dokładną godzinę i stawkę. Najlepiej wyjechać jak najwcześniej. Prosta zasada im wcześniej wyjedziesz, tym mniej będzie łodzi na miejscu. Pobudka o 4:30 o 5:00 jesteśmy zwarci i gotowi w taksówce. Po jakieś max godzince przyjeżdżamy do portu, dostajemy płetwy i maskę z rurka, która z pewnością przed nami ciamkało milion turystów, więc najlepiej mieć swój prywatny sprzęt, albo się po prostu nad tym nie zastanawiać. Wszystko jedno, przecież chodzi o delfiny. Ekscytacja zaczyna się i rośnie wraz z mocą silnika motorówki. Nasz kapitan i tropiciel delfinów obiera znany doskonale kierunek i pędzi tym pięknym zwierzakom na spotkanie. Cała akcja jest dość szybka i prosta. W pełnej gotowości siedzimy przy burcie naszej motorówki. Wszyscy w ciszy, z podwyższonym ciśnieniem wypatrujemy ławice by wskoczyć i pływać z delfinami. Gdy tylko zauważymy ławicę ssaków wynurzającą się by zaczerpnąć powietrza to wiedz, że to znak i kolej na Twój ruch. Kapitan naszej speed boat wrzeszczy i w kółko powtarza “JUMP JUMP NOW”. Twoje zadanie to wskoczyć bez zawahania. Nie masz chwili do stracenia. Nie ma zbędnych myśli i czasu na nic tylko na skok. Nic się nie liczy po prostu SKACZ i pływaj z delfinami. Opisuję Wam wszystko szczegółowo, gdyż na pływanie z delfinami wybieram się trzeci raz. Kolejny raz na spotkanie z marzeniem i to ostatniego dnia mojego dwu miesięcznego pobytu na Zanzibarze. Poniedziałek, jak pisałam mój ostatni dzień. Idealnie aby wstać o 5:00 i pożegnać się z pięknymi, ogromnymi i niesamowitymi zwierzętami. Na ostatnim tripie myślałam ze jestem ich blisko. były na wyciągnięcie ręki, ale strach nie pozwolił jej wyciągnąć. Dziś przełamane zostały wszelkie granice. Wcześniejsze dwie wycieczki czynią mnie bardziej doświadczoną i wyzbywam się sekundowych zawahań przed skokiem. Kapitan mówi będziemy skakać ostatni raz i wracamy do portu. Powtarzamy Ok, ok ostatni raz pływanie z delfinami, ale szefie musimy być na prawdę blisko. Ławica wynurza się na wprost naszej łódki. Bez wahania, nie czekam na komendę kapitana i wskakuje do wody, płynę na wprost z delfinem. Wyczuwam strach i adrenalinę płynąc na wprost. Przecież chciałam z nimi pływać. Pływanie z delfinami to moje marzenie. Chciałam dotknąć je i się zaprzyjaźnić. Oboje tak samo zaskoczeni. Ja nie wiem, czy uciekać w prawo, czy w lewo. Co zrobić? Jesteśmy coraz bliżej siebie. Zwierze wydaje się równie zakłopotane. Płynie wprost na mnie. Adrenalina sięga szczytu, mam wrażenie,że w ostatniej chwili robię obrót w lewa stronę by się z nim nie zderzyć. Zwierze robi unik w prawo i odbija w dół w głąb oceanu. Nie wyobrażalne, dzikie, wielkie piękne zwierze. Widzisz jego naturalność, widzisz blizny na jego ciele, widzisz jego historię. To nie jest ten sam ssak, którego znasz z oceanarium, z telewizji. To żywe dwu metrowe zwierze. Cała ekipa była blisko, wszyscy pływali z delfinami, ale nie tak blisko jak ja. Praktycznie w tej samej chwili kompani wynurzają głowy na powierzchnie. Zdejmujemy maski, wyjmujemy rurki i rozlega się euforyczny krzyk, śmiech i okrzyki radości. Każdy z nas oszalał ze szczęścia. Osobiście mogłabym pływać z delfinami codziennie. Kiedy wrócę na Zanzibar pierwsza wycieczka na jaką pojadę to będzie pływanie z delfinami, po prostu pojadę je odwiedzić. Delfinoterapia to forma terapii z wykorzystaniem delfinów. W wielu krajach, takich jak Ukraina czy Turcja, gdzie prowadzona jest delfinoterapia, przekonuje się, że daje ona spektakularne efekty. Jednak część naukowców jest sceptyczna. Sprawdź, jakie efekty może dawać delfinoterapia i czy jest ona dostępna w Polsce. Delfinoterapia - efekty i opinie naukowców Spis treściDelfinoterpia - wskazania i przeciwwskazaniaDelfinoterapia - jakie ma dawać efekty?Delfinoterapia - czy ultradźwięki wysyłane przez delfiny mają właściwości lecznicze?Mimo to delfinoterapia daje efekty Delfinoterpia (Dolphin-Assisted Therapy - DAT) to połączenie hydroterapii, czyli wodolecznictwa, i animalterapii, czyli metody wspomagającej leczenie oraz rehabilitację osób z niepełnosprawnością, polegającej na bliskim i naturalnym kontakcie ze zwierzętami - w tym przypadku z delfinem. Delfionterapia polega na wspólnym pływaniu i zabawie, podczas której osoby niepełnosprawne wykonują szereg, dostosowanych do ich indywidualnych potrzeb i możliwości, ćwiczeń z udziałem Delfiny zostały wybrane do terapii osób chorych z kilku powodów - mają wzbudzający sympatię wygląd (jakby ciągle się uśmiechały), są niezwykle inteligentne, a co najważniejsze dla zwolenników delfinoterapii - ultradźwięki i sygnały echolokacyjne wysyłane przez delfiny mają mieć właściwości lecznicze. Delfinoterpia - wskazania i przeciwwskazania Zdaniem niektórych delfinoterapia pozwala uporać się z zaburzeniami, takimi jak, autyzm ADHD zespół Downa Delfinoterapia jest stosowania w terapii osób (głównie dzieci) niepełnosprawnych, upośledzonych umysłowo, mających różne zaburzenia psychiczne. mózgowe porażenie dziecięce depresja nerwica zaburzenia hormonalne zaburzenia pamięci zaburzenia żywienia zaburzenia mowy i słuchu głuchota nerwowo sensorowa Przeciwwskazaniem do zajęć z delfinami jest epilepsja i związane z nią stany epileptyczne. Delfinoterapia (jako czynnik psychostymulujący) może doprowadzić do nasilenia aktywności epileptycznej. Dodatkowo delfinoterapia może być niebezpieczna przy ostrych chorobach układu oddechowego, a także przy nowotworach. Delfinoterapia w Polsce - czy jest dostępna? Delfinoterapia nie jest w Polsce dostępna. Osoby, które chcą z niej skorzystać, muszą udać się do jednego z trzech ośrodków za granicą: Island Dolphin Care, Floryda, USA Ośrodek Delfinoterapii Ukraińskiej Akademii Nauk w Kozaczej Buchcie Delfinarium Sealanya, Turcja Z Polski najbliżej do delfinoterapii na Ukrainie. Ceną orientacyjną za 10 sesji, każda po 25 minut, to około 1000 euro. Cena rośnie, jeśli w delfinoterapii bierze udział polski delfinoterapeuta - wtedy jej koszt wynosi około 1300 euro. Delfinoterapia - jakie ma dawać efekty? Podobno podczas delfinoterapii pacjent wystawiony jest na działanie emitowanych przez delfiny sygnałów echolokacji i wiązek ultradźwięków, które, przenikając ludzkie tkanki, mają oddziaływać na układ neurobiologiczny i Mają dokonywać drobnych napraw w uszkodzonych komórkach. Podczas zabawy z delfinami ma zwiększać się u człowieka wydzielanie endorfin, które zmniejszają odczucie bólu, głodu, ułatwiają Mają to potwierdzać liczne badania nad efektywnością delfinoterapii. Pierwsze z nich zostały przeprowadzone w latach 70. XX w. Ich autorem był David Nathansona (którego uważa się za twórcę tej metody). Nathanson w 1977 roku przeprowadził badanie z udziałem dzieci upośledzonych umysłowo, które miały braki w nauce. Po 2 tygodniach delfinoterapii Nathanson zauważył zwiększoną koncentrację i motywację do nauki. Rok po zakończeniu delfinoterapii sprawdził, jakie są długofalowe efekty terapii z delfinami. Okazało się, że dzieci w dalszym ciągu były skupione na lekcjach i były bardziej zaangażowane w życie rodzinne. Jednak inni naukowcy zarzucali mu, że badanie było przepełnione błędami metodologicznymi i nie można się sugerować jego wynikami, a tym bardziej potwierdzić skuteczności terapii z delfinami. Jednak jego wersję mają potwierdzać inne liczne badania. Podczas jednego ze współcześniejszych badań naukowcy analizowali, jaki wpływ na objawy depresji (łagodnej i średniej) ma kontakt z delfinami. W badaniu brało udział 30 uczestników, którzy zostali podzieleni na dwie grupy. Pierwsza grupa, raz dziennie, przez godzinę dziennie pływała i bawiła się z delfinami. Grupa druga pływała i nurkowała jedynie na rafie koralowej. Po dwóch tygodniach okazało się, że w grupie pływającej z delfinami objawy depresji były mniej nasilone niż u uczestników grupy kontrolnej. Delfinoterapia - czy ultradźwięki wysyłane przez delfiny mają właściwości lecznicze? Badaniom, które mają potwierdzać skuteczność delfinoterapii (skuteczność właściwości leczniczych ultradźwięków wysyłanych przez delfiny) zarzuca się szereg nieścisłości metodologicznych, uproszczeń i stwierdzeń nieuzasadnionych z punktu widzenia naukowego, co w znaczący sposób podważa wyniki tych badań. Co ciekawe, badanie, które neguje efektywność ultradźwięków wysyłanych przez delfiny, zostało przeprowadzone przez tego samego badacza, który jeszcze kilkadziesiąt lat wcześniej przekonywał w swoich badaniach o pozytywnym działaniu tej formy terapii. Sceptycznie wypowiedziało się niemieckie stowarzyszenie „Autyzm”, oficjalnie oznajmiając, że nie ma żadnych przekonywujących dowodów na to, że delfinoterapia jest skuteczną formą leczenia David Nathanson, który w latach 70. XX w. przekonywał, że delfinoterapia działa, w 2017 roku przeprowadził kolejne badania, tym razem z wykorzystaniem prawdziwych i sztucznych delfinów. W badaniach wzięło udział 35 dzieci z różnymi schorzeniami. Okazało się, że nie ma żadnej różnicy między grupą, która miała kontakt z prawdziwym delfinem, a tą, u której zastosowano terapię z udziałem sztucznego delfina. Mimo to delfinoterapia daje efekty Aktualnie nie ma żadnych wiarygodnych badań, które potwierdzają właściwości lecznicze ultradźwięków czy sygnałów echolokacyjnych wysyłanych przez delfiny do człowieka. Jednak nie oznacza to, że delfinoterapia nie daje żadnych efektów. Daje, głównie jednak pod kątem obecności zwierzęcia jako motywatora, który stymuluje dziecko do działania. Delfin jedynie wspiera terapię. Efektywność delfinoterapiizależy przede wszystkim od pracy, jaką wykona dziecko z terapeutą. Delfionoterapia to połączenie hydroterapii i fizjoterapii. Zajęcia odbywają się w wodzie, która sprzyja relaksacji, odprężeniu ludzkiego ciała, co ma znaczenie dla podniesienia efektywności rehabilitacji Pobyt dziecka w wodzie oraz bezpośredni kontakt z delfinem wspiera jego rozwój fizyczny w zakresie koordynacji ruchowej. Ćwiczenia z delfinem mają formę zabawy, dlatego chore lub niepełnosprawne dzieci nieświadomie uprawiają najbardziej efektywną gimnastykę ruchową. Zajęcia z delfinem mogą być dla dziecka bardziej motywujące niż standardowe ćwiczenia z terapeutą na sali terapeutycznej. Poza tym zwierzę może również przyjąć rolę pomostu w nawiązywaniu kontaktu z terapeutą czy innymi Po delfinoterapii pacjenci mają dalej mobilizacje i chęć do walki ze schorzeniami, są bardziej otwarci i komunikatywni. Delfinoterapia - problem etyczny Niestety, delfiny w większości przypadków trafiają do delfinariów przez łapankę. Część z nich wyłowiona ze środowiska naturalnego nie przeżywa nawet transportu. Jeśli trafią do delfinariów, zdarza się, że są zestresowane, przemęczone, a to doprowadza je do agresji. W niektórych delfinariach zanotowano atak na ludzi przez delfiny. Odnotowano także przypadki popełniania samobójstwa przez delfiny, w wyniku świadomego niejedzenia lub uderzania o ściany basenu. Okazuje się bowiem, że delfiny mają samoświadomość, tworzą bogate więzi społeczne i są w stanie odczuwać takie stany, jak cierpienie czy stres, nie tylko na poziomie Warto jednak wiedzieć, że środki na światowym poziomie nie tylko umożliwiają delfinom warunki życia jak najbardziej zbliżone do naturalnych, ale przede wszystkim traktuj je jako współpracowników, z określonymi prawami, na przykład do wypoczynku. Do takich ośrodków należy Island Dolphin Care (IDC).¹ Źródło: 1. Buchnat M., Rzepka M., Delfinoterapia w usprawnianiu dzieci z zaburzeniami w rozwoju – dylematy i kontrowersje, Repozytorium Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza, 2. Hal Herzog Does Dolphin Therapy Work?, Monika Majewska | Sylwia Bagińska W Polsce próbuje się tworzyć pierwsze delfinaria, podczas gdy na świecie się je zamyka. Tarnowskie Góry chcą otwierać Górnośląski Ośrodek Delfinoterapii i zbierają fundusze. Podobnie Rabka – miała w planach aquapark z delfinami. O otwieraniu delfinariów wspominały poznańskie i warszawskie zoo, na podobne pomysły z tymi ssakami wpadają też regularnie inne miasta – szukając sposobu, by przyciągnąć turystów – lecz zwykle sprawa rozbija się o fundusze. Były nawet plany, by delfinarium wpisać w architekturę jednego z centrów handlowych, jednak jak do tej pory w Polsce nie pływa ani jeden delfin. Delfinaria powstają, bo ludzie kochają delfiny. „Uśmiechnięty” pysk (to my odbieramy delfinią fizjonomię jako uśmiech), obok dziecko, błękitna woda basenu – to wzrusza. Potrzebę istnienia delfinariów uzasadnia też delfinoterapia – pływanie ze zwierzęciem ma mieć leczniczy wpływ, zwłaszcza na dzieci. Na stronach planowanego Górnośląskiego Ośrodka Delfinoterapii znajdziemy imponujący spis schorzeń leczonych w takich placówkach: od neurologicznych ( autyzm, parkinson), psychicznych (psychoza, depresja), reumatologicznych, aż do chorób genetycznych (zespół Downa, zanik mięśni), nowotworowych (białaczka, guz mózgu) i zakaźnych (np. zakażenie wirusem polio lub zapalenie opon mózgowych). Terapia ta ma też być korzystna dla kobiet z nieprawidłowym przebiegiem ciąży! Innymi słowy – delfin niczym magiczna różdżka czyni cuda. Sztuczne, ale skuteczne Jednak w ciągu ostatnich lat nasza wiedza na temat życia ­delfinów w niewoli znacząco zmieniła do nich podejście. Wiadomo już, że choć delfiny butlonose na wolności żyją przeciętnie 20–30 lat (rekordziści: do 50 lat), w delfinariach dożywają przeciętnie sześciu – przerażająco mało. Zdaniem Jakuba Banasiaka, zoopsychologa zajmującego się od lat badaniem delfinów i ich funkcjonowaniem w delfinariach, przymusowe pływanie z ludźmi to dla tych zwierząt stres, a zdjęcia na brzegu basenu, zmuszające delfiny do opuszczenia naturalnego środowiska, jakim jest woda, do tego w nienaturalnej pozycji przeciążającej wnętrzności, to ogromne nadużycie. – Delfinaria nie kojarzą się ani z cyrkami, ani ogrodami zoologicznymi, choć są i jednym, i drugim. Usprawiedliwiamy wszystko, widząc niezwykłą więź między waleniami i treserami, i to nam przesłania całą resztę – ocenia Adam Wajrak, dziennikarz i przyrodnik. Wiemy też więcej o „cudownych” skutkach delfinoterapii: David Nathanson, dawny guru i propagator delfinoterapii, w 2007 r. opublikował zaskakujące badania dotyczące użycia sztucznego delfina – wyprodukowanego jako elektronicznie sterowana kopia zwierzęcia dla potrzeb filmu. Badaniu poddano 35 dzieci z siedmiu krajów z różnymi dysfunkcjami neurologicznymi i genetycznymi. Nie tylko nie było znaczących różnic pomiędzy wykorzystaniem żywych delfinów i sztucznego zwierzęcia, lecz w przypadku dzieci z głęboką niepełnosprawnością zastosowanie sztucznego delfina okazało się znacznie bardziej skuteczne. – Co do efektów terapii z delfinami trudno nam się wypowiadać. Kilkoro dzieci będących pod opieką Fundacji Synapsis brało udział w turnusach delfinoterapii, z reguły na Krymie. Rozmawiałam z terapeutkami tych dzieci: u każdego z nich po takim turnusie następowała poprawa samopoczucia, zrelaksowania się. Natomiast nie obserwowaliśmy żadnych zmian w nasileniu samych objawów autyzmu – mówi Joanna Grochowska, wiceprezes Fundacji Synapsis zajmującej się osobami z autyzmem. W niewoli delfiny zaprzestają też podejrzewanej – bezpodstawnie zresztą – o lecznicze właściwości echolokacji. Pozwala im się ona orientować w nieznanym środowisku. W opływanym tysiące razy basenie nieustające odbicia dźwięków od ścian okazują się jednak na tyle przykrym bodźcem, że uwięzione delfiny z tego rezygnują. Tym, co przez ostatnie lata naprawdę się rozwinęło, jest dochodowy biznes, zarabiający na miłości ludzi do przyrody. Odkąd w 1960 r. poświęcony przyjaźni chłopca i delfina film „Flipper” wyrobił delfinom image najlepszych przyjaciół dzieci, coraz więcej osób chciało to zobaczyć na własne oczy. Cena za zwierzę poszybowała więc w górę – z 300 dol. płaconych w 1960 r. do ponad 100 tys. dol. obecnie. Stawki za pływanie z delfinami wynoszą od 90 do 150 dol., co średniej wielkości delfinarium daje przychód 3 tys. dol. dziennie i ok. 1 mln dol. rocznie. Ironią losu jest, że Ric O’Barry, treser delfinów do „Flippera”, który przyczynił się do powstawania delfinariów, dziś walczy o ich zamykanie. Samobójcy w basenie Prawa ekonomii zwykle wygrywają z prawami człowieka, a tym bardziej z prawami zwierząt. Także tak szczególnych jak delfiny. To drugie na świecie (po ludziach) zwierzęta z największym mózgiem w stosunku do masy ciała, o wadze przewyższającej ludzki. I bynajmniej nie służy on im jako balast. Istnieje spora dokumentacja ich inteligencji, zdolności do emocji ( przechodzenia żałoby po utracie młodych), samoświadomości czy też odczuwania bólu. Na wolności współpracują też z ludźmi: czasem w zamian za korzyści (pomagając rybakom i otrzymując od nich ryby), czasem altruistycznie (ratując ludzi przed rekinami). Naukowcy mówią w ich przypadku o protokulturze, gdyż używają narzędzi i języka, są także w stanie przekazywać tę „wiedzę” z pokolenia na pokolenie. Mają też wyśmienitą pamięć: potrafią rozpoznać swych towarzyszy nawet po 20 latach, zaś ostatnie badania nawoływań delfinów prowadzą do wniosku, że używają w stosunku do siebie odpowiedników imion oraz potrafią się uczyć sztucznego języka, służącego do porozumiewania z badaczami. Nie powiedzą im jednak o swych problemach życia w niewoli. Dla delfinów stado jest odpowiednikiem naszej rodziny: znane są przypadki, gdy pozostawały przy uwięzionych w sieci osobnikach lub wyrzuconych na mieliznę, nawet za cenę własnego życia. W niewoli są skazane na przypadkowe towarzystwo, co gorsza na drastycznie małej przestrzeni. Każdy, nawet największy basen jest dla delfinów jedynie małą klatką. Do tego często nieznośnie się przegrzewającą, a jeśli przebywają tam ludzie – wypełnioną chemikaliami, które przyczyniają się do chorób skóry i oczu. Na wolności te ssaki mogą przepływać ponad 100 km dziennie i potrafią nurkować na głębokość do 300 m. W niewoli nie mają na to najmniejszej szansy. Nawet w największych delfinariach świata (z basenami 200 na 100 m) lub grodzonych naturalnych zatokach ich aktywność to zaledwie 1 proc. tej naturalnej. Na noc najczęściej są zaganiane do basenów jeszcze mniejszych niż te pokazowe. Powód jest prosty: delfiny defekują znacznie częściej niż ludzie i taniej jest utrzymać w czystości mniejszy basen. To wszystko sprawia, że wśród zwierząt powszechna jest depresja, agresja i stres. Zdarzają się nawet samobójstwa. Określenie zasadne, gdyż dla delfinów oddychanie jest świadomym wysiłkiem. Jeśli ich życie staje się nie do zniesienia, biorą ostatni oddech i z nieodłącznym „uśmiechem” opadają na dno basenu. Praktykę naszego podejścia do delfinów ukazują różne dokumenty, nagrodzony Oscarem reportaż filmowy „Zatoka delfinów” z 2009 r. o tym, jak co roku u wybrzeży Japonii odbywa się ich rzeź. Większość złapanych wówczas ssaków jest zabijana na mięso, część jest łapana do ogrodów zoologicznych, najmłodsze trafiają zaś do delfinariów. Procesu adaptacji do niewoli nie przeżywa połowa z nich. Także raport Whale and Dolphin Conservation Society, dotyczący handlu delfinami z Morza Czarnego, ujawnił, że gdy w latach 1991–97 Rosja i Ukraina sprzedały 43 delfiny, na Węgry, do Argentyny, na Maltę, do Izraela i Turcji, 20 z nich nie dożyło momentu publikacji wspomnianego raportu. Niektóre padły jeszcze na terenie lotniska, tuż po wylądowaniu samolotu w docelowym kraju, inne nie przeżyły procedur adaptacyjnych, jeszcze inne zginęły w wypadkach przy przeładunku. Dla kilku zabójcze okazały się infekcje oraz stres, potęgowane przez warunki panujące w niewoli. Urodzone w niewoli małe od początku skazane są na traumę: choć na wolności przebywają z matką przez kilka lat, właściciele parków szybko starają się je sprzedać do innego ośrodka – bo rozpraszają matkę w trakcie pokazów. Ponieważ delfinaria mają służyć rozrywce i generować zyski, delfiny są tresowane do wykonywania efektownych sztuczek. Tresura i proces adaptacyjny zaczynają się od łamania delfina; musi uznać władzę człowieka, w czym znacząco pomaga odmawianie mu posiłków w razie nieposłuszeństwa. Karmienie delfinów to zresztą osobny problem, bo na wolności nie piją one wody, a zapotrzebowanie na nią zaspokajają poprzez upolowane ryby. Jedząc mrożonki (podstawa żywienia w delfinariach) nie otrzymują jej wystarczająco dużo, więc niedobory uzupełnia się szlauchem wpychanym w pysk zwierzęcia. Na palcach jednej ręki można też policzyć ośrodki, w których faktycznie dba się o dobrostan delfinów, traktując je jako równorzędnych członków zespołu terapeutycznego (choć, rzecz jasna, nikt nie daje tam delfinom prawa wyboru, czy chcą tę pracę wykonywać). W przypadku Island Dolphin Care w USA zwierzęta nie mieszkają w sztucznym zbiorniku, lecz wydzielonym morskim akwenie z rybami, i pracują dwie godziny dziennie. Jeśli nie chcą współpracować z danym pacjentem, nie są do tego zmuszane. Podobnie jest w Delfiniej Rafie w Izraelu, gdzie obszar zamieszkały przez delfiny jest wydzieloną naturalną zatoczką i liczy 14 tys. m kw., a zwierzęta nie są tu skazane na kontakt z ludźmi i mają możliwość schronienia się, gdy poczują się zestresowane. Nie-ludzkie osoby Co więcej, uwięzione delfiny w praktyce okazują się nie takie słodkie. Choć rzadko się o tym mówi, czasem atakują ludzi. W 2012 r. na Dominikanie turystka wylądowała ze złamaniami w szpitalu po tym, jak delfin uderzył ją ogonem i podtopił, w tym samym roku w Meksyku kilka osób zostało dotkliwie pogryzionych podczas sesji pływania, a w styczniu 2014 r. delfin w SeaWorld (Teksas, USA) boleśnie ugryzł dziewięcioletnią dziewczynkę w rękę, gdy chciała go pogłaskać. Był to trzeci w przeciągu dwóch miesięcy upubliczniony wypadek pogryzienia dziecka w tym delfinarium i ponad setny atak zwierzęcia w parkach SeaWorld. By skutecznie zwierzęta przed takim zachowaniem powstrzymać, potrzebna jest ciągła tresura – i tak wpadamy w błędne koło. Dobrze wytresowany delfin wcześniej czy później ginie na skutek stresu, a na jego miejsce trzeba pozyskać kolejnego, którego trzeba wytresować do kontaktów z ludźmi, mając świadomość, że najdalej za kilka lat konieczny będzie jego zastępca. W Wielkiej Brytanii, gdzie w latach 70. działało 36 delfinariów, dziś nie ma ani jednego. Okazało się, że gdy na skutek społecznych nacisków zmuszono ich właścicieli do spełnienia standardów zapewniających delfinom choćby minimum przyzwoitych warunków, interes przestał być opłacalny. W USA po emisji filmu „Czarna ryba” („Blackfish”, 2013 r.), przedstawiającego realia i konsekwencje wykorzystywania orek w pokazach, sprzedaż biletów do SeaWorld spadła o kilkanaście procent, a sam park (będący do tej pory ikoną rozrywki) stał się obiektem krytyki. Współcześnie coraz częściej mówi się o przyznaniu waleniom (do których należą delfiny i orki) statusu non human person, czyli osób niebędących ludźmi. W maju 2013 r. taki status przyznany został delfinom przez indyjskie ministerstwo środowiska, czego skutkiem był całkowity zakaz tworzenia w Indiach delfinariów i trzymania tych zwierząt w niewoli dla rozrywki, gdyż uznano to za niedopuszczalne z moralnego punktu widzenia. W styczniu 2011 r. dyrektor Kijowskiego Centrum Ekologiczno-Kulturalnego i działacz na rzecz ochrony przyrody Władimir Borejko wystosował list do ówczesnego prezydenta Ukrainy. Zwracał w nim uwagę, że te najinteligentniejsze po człowieku istoty są przetrzymywane w komercyjnych delfinariach (na Ukrainie jest ich 20) z poważnym naruszeniem wymogów ustawy o ochronie zwierząt przed okrutnym traktowaniem i apelował o „rozważenie możliwości przyznania ukraińskim delfinom, analogicznie do ludzi, statusu obywateli Ukrainy, wraz z przyznaniem im praw do życia, wolności i ochrony przed bezprawnym cierpieniem z winy człowieka”. Choć dziś taka idea wielu wydaje się absurdalna, być może jest nie bardziej dziwaczna niż zniesienie niewolnictwa i segregacji rasowej oraz przyznanie niegdyś praw wyborczych kobietom. Ostatecznie sto lat temu oparte na niewolniczym systemie „ludzkie zoo” były komercyjnym sukcesem, niebudzącym etycznych wątpliwości. foto – Pixabay Delfiny to jedne z najsympatyczniejszych zwierząt na świecie, w których nie trudno się zakochać. Są niezwykle towarzyskie, dlatego warto zapoznać się z różnorakimi ciekawostkami, które znacznie przybliżą ich sylwetkę i pomogą zrozumieć ich ogromny fenomen. 1. Delfiny należą do grupy drapieżników. Żywią się one przede wszystkim skorupiakami, rybami oraz kałamarnicami. Bardzo ciekawy jest fakt, że taki 130-kilogramowy delfin potrafi zjeść nawet 16 kilogramów ryb dziennie. 2. W wodach świata pływa około 40 gatunków delfinów. Zdecydowana większość z nich zamieszkuje płytkie obszary tropikalnych oceanów, jak i również umiarkowanych. Zaledwie 5 gatunków można spotkać na terenie rzek. 3. Delfiny posiadają 100 pary zębów, ale co ciekawe nie używają ich do jedzenia, lecz służą im one do połowu ryb, które następnie połykają w całości. Rzeczywistość jest taka, że delfiny nie posiadają mięśni szczęki do żucia jedzenia. 4. Interesujący jest również fakt, że delfiny nie potrafią oddychać pod wodą, dlatego, aby złapać oddech, to muszą w tym celu specjalnie wypływać na powierzchnię. 5. Bardzo interesująco wygląda również fakt ciąży samicy delfina. Otóż w zależności od gatunku, zdecydowanie większość takich samic nosi swoje dzieci od 9 aż do 17 miesięcy. 6. Delfiny są również znane z tego, że są zwierzętami niezwykle inteligentnymi, podobnie jak małpy. Sama ewolucja ich mózgów jest niezwykle podobna do człowieka. 7. To również zwierzęta niezwykle towarzyskie, dlatego najczęściej żyją w grupach. To właśnie w tych grupach bawią się oraz wspólnie polują. Takie największe grupy delfinów potrafią mieć nawet tysiąc lub więcej członków. 8. Bardzo ciekawy jest również fakt, że proces echolokacji jest procesem ewolucyjnym, gdyż uważa się, że delfiny nie zawsze posiadały taką umiejętność i dopiero z czasem zaczęto ją u nich obserwować. 9. Delfiny znane są także z tego, że potrafią pielęgnować swoje młode aż do dwóch lat. Same młode potrafią przebywać u swoich matek od trzech do nawet ośmiu lat. 10. Delfiny mają także znakomity wzrok, zarówno w wodzie, jak i pod nią. Również słuch mają doskonały i słyszą częstotliwości nawet 10 razy wyższe niż górna granica u ludzi dorosłych. 11. Duża część delfinów ginie tragicznie z powodu różnorakich metod połowu, a najwięcej ofiar pochłania szczególnie jedna, czyli stosowanie sieci. 12. Delfiny mają również talent do pozostawania w stanie czuwania nawet przez kilka tygodni. Wielokrotne badania udowodniły, że potrafią robić to bez najmniejszego problemu. 13. Niezwykle ciekawy jest także fakt, że delfiny posiadają niesamowicie rozwinięty zmysł dotyku, ale jednocześnie nie mają one zupełnie zmysłu węchu. 14. Bardzo ciekawy jest również proces snu delfina. Otóż podczas snu delfiny muszą pozostać na powierzchni, by oddychać. Nie mogą oddychać automatycznie, dlatego muszą pozostawać w stanie czuwania, by wziąć oddech i uniknąć utonięcia. 15. Udowodniono również, że wystarczy jedna łyżka stołowa wody w delfinich płucach, by sprawić, że się utopi. W takiej samej sytuacji człowiek potrzebuje dwóch takich łyżeczek, by się utopić. 16. Delfiny posiadają także doskonały sonar, który uważany jest za jeden z najlepszych przyrodzie. Sonar ten zdecydowanie przewyższa zarówno sonar nietoperzy, jak i również człowieka. 17. Bardzo ciekawe jest również to, że setki lat temu delfiny uważane były za o wiele mniejsze, niż ma to miejsce w czasach teraźniejszych. 18. Delfiny posiadają również na głowie tak zwane dmuchawki. To właśnie dmuchawki są przez delfiny wykorzystywane do procesu oddychania. 19. Delfiny znane są również z tego, że bardzo często przyjmują niezwykle żartobliwą postawę, która wręcz bawi do łez. Szczególnie widowiskowe są ich wyskoki z wody, pływanie na falach, oraz różnorakie interakcje z pływającymi w wodzie ludźmi. 20. Niezwykle ciekawy jest fakt, że delfiny nie zawsze żyły w wodzie. Odkryto, że miliony lat temu przodkowie delfinów wędrowali po lądzie. Ale około 50 milionów lat temu uznali, że lepszym dla nich środowiskiem bezapelacyjnie będzie ocean. 21. Obecne delfiny wyewoluowały ze zwierząt parzystokopytnych, które charakteryzowały się tym, że na końcu każdej stopy miały kopyta. 22. Dowody tego można zaobserwować do dziś, gdyż dorosłe delfiny posiadają w płetwach resztki palcowych kości, jak i również resztki kości nóg. 23. Najbardziej rozpowszechnionym, jak i również znanym typem delfina jest orka oceaniczna. Wiele osób twierdzi również, że owa orka, jest bardziej rodzajem delfina. 24. Delfiny porozumiewają się miedzy sobą zarówno w sposób werbalny, jak i również niewerbalny. Mogą one wydawać komunikaty za pomocą ruchów ogonem, jak i także poprzez sposób pływania. 25. Delfiny posiadają również bardzo bogaty język, który składa się przede wszystkim z różnorakich specjalnych klików, a także gwizdów, które charakteryzują się tym, że mają niezwykle wysoką częstotliwość. 26. Wydawane przez nie dźwięki mają również inne, niezwykle istotne zastosowanie. Otóż to właśnie z ich pomocą delfiny są w stanie informować o różnorakim niebezpieczeństwie, pokazywać dobitnie swój obecny stan emocjonalny, jak i również przywołać do porządku te młodsze, niesforne delfiny. 27. Delfiny znane są także z tego, że doskonale potrafią opiekować się rannymi. Gdy inny delfin jest ranny, to pozostałe transportują go na powierzchnię, by mógł on zaczerpnąć powietrza. 28. Niestety delfiny mają również to do siebie, że ich średnia długość życia, jest bardzo niska, gdyż wynosi ona jedynie 15 lat. 29. Zdarzają się jednak wyjątki, czego doskonałym przykładem jest delfin Nana. Żył on w akwarium Shimoda w Japonii i udało mu się dożyć aż 47 lat, co sprawiło, że jest to rekordzista w kwestii przeżytych lat. 30. Delfiny potrafią być również niezwykle szybkie. Szacuje się, że potrafią osiągnąć prędkość nawet do 60 kilometrów na godzinę. 31. Zawdzięczają to przede wszystkim temu, że do pływania używają ogona oraz tylnej części ciała, która w odpowiedni sposób napędza zwierzę. 32. Ogromny wpływ na to mają również ich płetwy piersiowe, które służą im do sterowania, jak i również płetwa grzbietowa, która odpowiada za odpowiednią stabilizację. 33. Najmniejszymi delfinami jest gatunek Tonin nowozelandzki. Ich największy przedstawiciel miał zaledwie 150 cm długości, a jego waga wynosiła 57 kg. 34. W Polsce również można spotkać przedstawicieli tych pięknych zwierząt. Dokładniej mówiąc w Polsce, jest to morświn, który żyje w Bałtyku. 35. Mimo faktu, że delfiny są niezwykle przyjazne, to zdarza się, że potrafią walczyć między sobą. W dużej mierze są to walki między samcami o daną samicę. 36. Delfiny Dusky charakteryzują się tym, że potrafią skakać w powietrzu na wysokość sięgającą nawet 6,1 metra, a w niektórych przypadkach nawet wyższą. 37. Ciekawy jest także fakt, że delfiny potrafią rozpoznać się w lustrze i co ciekawsze uwielbiają wtedy podziwiać siebie. 38. Dużą rolę delfiny miały w starożytnej Grecji. Otóż za zabicie tego zwierzęta groziła wtedy od razu kara śmierci. 39. Delfiny posiadają także doskonałą pamięć. Mówi się, że w królestwie zwierząt są liderem pod tym kątem. 40. Delfiny słyną także z zamiłowania do nurkowania. Potrafią nurkować pod wodą nawet do 300 metrów.

pływanie z delfinami w polsce