Opóźnienie mowy. Badania pokazują, że u siedmiorga dzieci na sto występują problemy specyficzne zaburzenia rozwoju mowy, czyli SLI (z ang. Specific Language Impairment). W taki sposób określa się opóźnienie mowy u dzieci, które poza problemem z mową, dobrze słyszą, rozumieją, nie są autystyczne, ani nie posiadają zaburzeń Dodramatycznego wydarzenia doszło w piątek (17 sierpnia) późnym popołudniem w kamienicy przy ul. Piasecznej w Łodzi. Dziecko (rok i osiem miesięcy) wypadło z okna na poddaszu na balkon Wsprawie dofinansowania pobytu dziecka w żłobku, klubie dziecięcym lub u dziennego opiekuna od 1 kwietnia br. otrzymasz pomoc: w Centrum Obsługi Telefonicznej ZUS pod numerem telefonu 22 560 16 00 lub przez e-mail cot@ od ponie­działku do piątku w godz. ), podczas e-wizyty w ZUS. Możesię wydawać, że np. 2-letnie dziecko płacze bez powodu, jednak może być to po prostu upust nagromadzonych emocji dziecka, zmęczenie lub po prostu dyskomfort.. Nie powinniśmy się denerwować również, gdy dziecko płacze z byle powodu, ponieważ dla malucha przyczyna jego płaczu z pewnością nie była błaha.. Przeciętny dwulatek lub trzylatek bardzo wiele rozumie, ale 2,5-letnie dziecko wypadło z okna - RMF24.pl - 2,5-letni chłopczyk wypadł z okna na pierwszym piętrze domu jednorodzinnego w Skorogoszczy w powiecie brzeskim na Opolszczyźnie. Dziecko Aja nie jestem autorytetem, ani ekspertem w tej dziedzinie. Wyrażam tylko swoje zdanie. Dla mnie osobiście taka granica jest pomiędzy 2,5-3 latkiem, a 4 latkiem. Co mam przez to na myśli. Mam na myśli to, że to jest dobry czas dla dziecka i rodzica by spróbować stworzyć sobie oddzielną przestrzeń do spania. Czy2,5-letnie dziecko może zachorować na cukrzycę i jakie czeka go leczenie? Inne pytania. Pleśniawki jamy ustnej u niemowląt Moja córeczka ma obecnie 4 miesiące, a od miesiąca leczę ją z powodu pleśniawek i nie ma żadnych rezultatów. Podałam jej chyba wszystkie leki bez recepty, a pani doktor rodzinna przepisała Nystatynę 54CXIch. Do tragedii doszło we wtorek, 14 czerwca, na ul. Świętego Michała w Żaganiu. Około godziny 14 chłopiec wbiegł pod nadjeżdżający samochód. Mimo długiej reanimacji chłopca nie udało się uratować. Dramat wydarzył się na ul. Świętego Michała w Żaganiu. Tuż po godzinie 14 pod koła osobowego renault megane wbiegł 2,5-letni chłopiec. Przybyli na miejsce ratownicy robili, co mogli. Długo walczyli o życie dziecka. Niestety, pomimo ponad godzinnej reanimacji, chłopca nie udało się uratować. Lekarz stwierdził zgon. Babcia dziecka była pijanaW tym czasie dziecko przebywało pod opieką babci. Po przeprowadzonych czynnościach przez policjantów okazało się, że kobieta była nietrzeźwa – mówi podinspektor Marcin Maludy, rzecznik prasowy lubuskiej policji. Decyzją prokuratora babcia chłopca została zatrzymana do dyspozycji policji. W najbliższym czasie zostaną wykonane z nią czynności procesowe. Tragiczny wypadek w Deszcznie. Zginął młody kierowca Na miejsce skierowano psychologa- Z uwagi na traumatyczne i tragiczne zdarzenie na miejsce skierowano opiekę psychologiczną, która jest do dyspozycji rodziny – mówi M. Maludy. Droga jest cały czas wyłączona z ruchu. Zostanie on wznowiony, gdy policjanci skończą pracę w miejscu tragicznego wypadku. Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera Witam! Mój syn ma 2 lata i 8 miesięcy. Nie mówi - ostatnio troszkę zaczął np. mówi nie, tata, daj, cześć, papa. Ostatnio mieliśmy spotkanie z logopedą i psychologiem dziecięcym i oni mi powiedzieli, że widzą pewne cechy dziecka autystycznego, ale doradzili, że powinnam iść do neurologa, bo nie są pewni. A mianowicie: wącha jedzenie (zaczął to robić, gdy jak chcieliśmy go oduczyć od smoczka, maczaliśmy mu go w cytrynie - teraz o smoczku zapomniał i zaniknęło wąchanie), je tylko wybrane potrawy, trudno go namówić do czegoś nowego; czasami jak słyszy jakąś piosenkę, albo jak śpiewają dzieci w telewizji to zatyka uszka - chociaż od m-ca jakby już to robi coraz rzadziej i wygląda to tak, jakby się wstydził bardziej niż bał. Bawi się samochodami i ciuchcią - uwielbia to, lubi bawić się piłką, ogólnie wszystkie zabawki umie użyć zgodnie z ich przeznaczeniem. Tylko jak jesteśmy na dworze, to uwielbia bawić się patyczkami, kamykami - wrzucać je do wody, wszystko wrzuca do wody. Nie układa ich, nic z tych rzeczy. Jak widzi dzieci, to zaraz do nich biegnie i się cieszy, tylko nie bardzo wie jak się z nimi bawić, najchętniej to odpowiada mu jak on ucieka, a inne dziecko go goni. Chodzi do przedszkola od m-ca i Pani mówi, że jest bardzo łatwym i grzecznym dzieckiem, cokolwiek mu mówi on to robi, jak mają zajęcia o czymś to przygląda się z zainteresowaniem. Mieszkamy w Stanach i przedszkolu ma tylko język angielski i nauczycielka mówi, że już podstawowe zwroty rozumie. Jestem zaskoczona, bo w domu to straszny łobuz, nic nas nie słucha. Martwi też to, że syn nie wszystko rozumie co do niego mówimy, takie rzeczy jak: gdzie jest tata, idziemy na spacer, siadaj, wracaj rozumie, jak mówię zobacz tam to patrzy, reaguje na imię. Zresztą ma problem. Jak go się pytam przynieś książeczkę, nie wie o co chodzi. Nie pokazuje obrazków. Chociaż cokolwiek chce pokazuje mi palcem i mówi daj. Naśladuje nas - bije brawo, wytyka język, jak mu śpiewam my jesteśmy krasnoludki" to wie co się po kolei robi - trąbi, robi nunu. Dużo mówi po swojemu i bardzo często dyskutuje z nami, nawet zmienia barwę głosu, czasami się nawet z nami kłóci tą swoją paplaniną i patrzy przy tym w oczy. Ogólnie ma bardzo dobry kontakt wzrokowy. Lubi obcych ludzi, jak widzi ich na ulicy to podbiega, patrzy się im w oczy i uśmiecha. Bardzo lubi bawić się a kuku, w chowanego, jak się bawi ciuchcia to muszę przy nim być, przychodzi po mnie i mnie pcha. Nie przynosi zabawek, czasami przyniesie maszynkę do robienia bąbelków. Wiem, że synuś na pewno jest opóźniony, odbiega od rówieśników, byłam u pediatry swojego i powiedziałam mu o tym, co mi powiedzieli - a on na to, że Amerykanie mają bzika na punkcie autyzmu i on zna moje dziecko od urodzenia i absolutnie to nie to. Że po prostu wymaga więcej pracy, ale to nie autyzm. Dał mi skierowanie do neurologa, czekam do września (nic nie lepiej tutaj ze specjalistami). Ale wiem, że często pediatrzy się mylą. Teraz mamy 10 godzin tygodniowo terapie behawioralną w domu - nie jestem zadowolona, syn więcej się uczy od nas niż od tych obcych ludzi, nie lubi ich, ogólnie mam wrażenie, że to studenci, nie mający doświadczenia. Mam pytanie, czy to może być autyzm? Jaka jest różnica w diagnozie autyzmu a "autism spectrum disorder" (z ang.)? Czy może być tak, że syn ma jeszcze nie rozwinięty układ nerwowy? Dodam, że u mnie w rodzinie dużo dzieci miało taki problem, ale po skończeniu 3 lat zaczynały rozumieć i mówić. Ja też byłam takim dzieckiem, mój brat, brata syn. Czy to może być genetyczne? Drugi rok życia to czas dużych zmian w rozwoju dziecka. Z nieporadnego maleństwa wyłania się coraz bardziej samodzielny człowiek. Wielu rodziców małych dzieci zastanawia się czy ich pociechy rozwijają się prawidłowo. Często sięgają do poradników sprawdzając, co i kiedy maluch „powinien robić”. Czasem zaniepokojeni zwracają się do bliskich lub lekarzy i słyszą: „wyrośnie”, „jeszcze jest małe, ma czas”. Niekiedy jest to prawda, ale w wielu przypadkach symptomy nie zanikają (np. mowa wciąż się nie rozwija lub dziecko wciąż nie interesuje się rówieśnikami) i może być to zapowiedzią nieharmonijności w rozwoju, która wymaga konsultacji z psychologiem dziecięcym. Rozwój każdego dziecka przebiega indywidualnie, tzn. że występowanie danej umiejętności może występować w różnym czasie u każdego dziecka. Np. jeden dwulatek może posługiwać się zdaniami, mówić wyraźnie, podczas gdy inny będzie mówił pojedyncze słowa, ale jego mowa i komunikacja idzie dynamicznie do przodu i jest w normie rozwojowej. Czasami jednak rozwój nie przebiega prawidłowo. Uwaga! Reklama do czytania Jak zrozumieć małe dziecko Poradnik pomagający w codziennej opiece Twojego dziecka Oto kilka aspektów, na które warto zwrócić szczególną uwagę, by na wczesnym etapie wyłapać nieprawidłowości rozwojowe: 1. Kontakt. Zachowania prawidłowe. Będąc w towarzystwie dwulatka czujesz, że dziecko cię obserwuje. Patrzy, kiedy się do niego zwracasz, kiedy zwraca się do ciebie lub chce coś od ciebie uzyskać. Dziecko w sytuacji zagrożenia biegnie do najbliższej mu osoby i szuka się przytulać, samo głaszcze, całuje rodzica. Prosi o pomoc. Gdy jest z siebie dumne szuka uznania pokazując to, co zrobiło. Uwielbia bawić się wspólnie z osobą nietypowe. Jeśli twoje dziecko nie przejawia ww. zachowań lub części z nich, warto się temu przyjrzeć. Problemy w tym zakresie mogą wyglądać następująco: maluch unika kontaktu wzrokowego – nie patrzy w oczy lub robi to rzadko, nie reaguje na imię, pomimo, że słyszy. Unika kontaktu fizycznego, nie zawsze pozwala się przytulić, pocałować. Nie odwzajemnia pieszczot. Nie przepada chodzić prowadzone za rączkę. Woli bawić się samo w określony przez siebie sposób. Nie pokazuje rodzicowi przedmiotu swojego zachwytu, np. przelatującego samolotu. 2. Mowa i komunikowanie się. Zachowania prawidłowe. Dwuletnie dziecko powinno już posługiwać się nazwami osób, przedmiotów i czynności, znajdujących się w jego otoczeniu. W tym wieku pojawiają się już wypowiedzi dwuwyrazowe (najczęściej jeszcze bez odmiany). Dziecko używa zdrobnień. Rozumie proste zdania, np. polecenia i wykonuje je. Stale następuje wzrost słów, którymi posługuje się dwulatek. Potrafi wskazać i nazwać znane mu przedmioty, osoby, zwierzęta na nietypowe. Czujność rodzica powinno wzbudzić brak mowy i porozumiewania się dziecka bez rekompensowania sobie braku mowy, choćby za pomocą gestów (dla przykładu, nie robi „pa pa” na pożegnanie lub np. nie próbuje na „migi” wskazać rzeczy, którą widzi i chce by mu dać, ale nie umie jej nazwać). Brak wskazywania palcem przedmiotu, który chce dostać, nie pokazywanie zabawki na naszą prośbę. Brak uwspólniania uwagi, czyli dziecko nie patrzy wraz z nami na przedmiot (np. zabawkę, kota), który mu pokazujemy. Nie uśmiecha się, nie cieszy, gdy to robimy (choć czasami trudno jest rozpoznać emocję na twarzy dziecka). Nie dąży też do pokazania nam czegoś, przyniesienia jakiejś rzeczy, dzielenia się nią z nami. Czasami wręcz złości się, gdy chcemy pobawić się wraz z nim, preferuje samotne zabawy. Uwaga! Reklama do czytania Niegrzeczne książeczki Czy dzieci na pewno są niegrzeczne? Seria książek dla dzieci 2-5 roku życia i rodziców o tym, że w każdym zachowaniu dziecka jest ważna jego potrzeba. 3. Zabawa. Zachowania prawidłowe. Sposób, w jaki dziecko się bawi, dostarcza nam wielu informacji na temat jego rozwoju. Dwulatek będąc w otoczeniu innych dzieci powinien zwracać na nie uwagę, interesować się nimi, bacznie je obserwować, czasami nawet próbować do nich dołączać (lecz najczęściej jest to jeszcze zabawa równoległa – obok innych dzieci). Z pewnością naśladuje nas, czynności wykonywane przez dorosłych, na przykład gotowanie, prasowanie, majsterkowanie, rozmowa przez telefon. Tych samych przedmiotów używa wobec różnych działań, np. pudełko po butach raz jest garażem, innym razem łóżeczkiem dla lali. Chętnie bawi się z nami (na przykład, gdy popchniemy do niego autko, chętnie odepchnie je z powrotem do nas), a gdy ulepimy z nim jakieś kształty z ciastoliny, najczęściej będą to ciasteczka lub bułeczki. Nasza pociecha zna już takie zabawy grupowe, jak „Kółko graniaste”, „Baloniku nasz malutki…”, czy „Stary niedźwiedź mocno śpi” i cieszy się, gdy na koniec zabawy wszyscy upadają lub trzeba uciekać. Bawi się konstrukcyjnie, czyli buduje most, wieżę lub tunel z kilku klocków. Dobiera identyczne obrazki, dopasowuje klocki do otworów, pokazuje na prośbę podstawowe części ciała, naśladuje sposoby użycia przedmiotów, kopie i rzuca piłkę. Jest na tyle sprawne ruchowo, że podejmuje pierwsze próby jazdy na nietypowe. Jeśli twoje dziecko nie bawi się jak opisano wyżej, przyjrzyj się temu. Może twój maluch bawi się, ale ilość zabaw jest ograniczona np. chce bawić się tylko autkami. Może bawi się, ale w inny sposób, np. ustawia różne przedmioty w szeregach, manipuluje nimi przed oczyma, preferuje zabawki wydające dźwięki lub obracające się, albo w ogóle nie interesują go zabawki, tylko przedmioty codziennego użytku. Często podejmowane zabawy trwają bardzo krótko. Dziecko szybko traci nimi zainteresowanie. Chce bawić się samo, nie podejmuje propozycji rodzica. Nie naśladuje w zabawie. Opisane nietypowe zachowania na pewno powinny wzbudzić nasz niepokój. Jeżeli jakieś zachowania dziecka nas zastanawiają, nie warto czekać, aż same znikną, aż dziecko „wyrośnie z tego”. Problem może się pogłębiać i nawarstwiać, bo opisane wyżej nietypowe objawy mogą świadczyć o początku zaburzeń rozwoju, których liczba z roku na rok wzrasta. Wczesne wykrycie ich i podjęcie działań terapeutycznych zwiększa szanse na wyrównanie deficytów rozwojowych, szanse na prawidłowe funkcjonowanie w społeczeństwie – nie obok innych ludzi, lecz wśród nich. Warto jeszcze przeczytać: Jeśli zatem widzisz, że Twoje dziecko różni się od rówieśników, podejrzewasz, że jego rozwój nie przebiega naturalnie, skonsultuj się w psychologiem dziecięcym, specjalistą, który określi jak Twoje dziecko rozwija się względem rówieśników. Wczesne rozpoznanie nieprawidłowości w rozwoju Twojego dziecka zwiększa jego szanse na prawidłowe funkcjonowanie. Foto Dzieciom spodobają się: Książki dla 2 latka Witam, Jestem mamą 2,5 rocznego synka. Synek jeszcze nie mówi tzn. mówi kiedy chce, ale to są pojedyncze słowa, czasem po mnie powtarza. Kojarzy już obrazki z książeczek niektóre potrafi nazwać, pokazuje palcem np. pokaże gdzie jest koko, śpiewa melodie, nuci sobie liczy raz bła, tsi sześć. Na ogół uważam, że rozwija się dobrze, poza brakiem mowy, nie skupia wzroku jak do niego mówię, czasem zdarzy się, że popatrzy, czasem w zabawie normalnie patrzy chwilę, jest bardzo żywotnym dzieckiem, nie usiedzi na chwilę. Jest uparciuchem i często wymusza płaczem np. włączenie bajki, denerwuje się, jeśli nie rozumiem czego chce, używa mojej ręki przeważnie, żeby mu dać, lub sam się wspina po coś co chce, nie bawi się z dziećmi, ale jest przyzwyczajony do braku dzieci i myślę, że stąd to wynika - mieszkamy na uboczu miasta, gdzie nie ma dzieci, placu zabaw i zawsze jest ze mną. Jeśli jest coś nie po jego myśli to płacze tak, że nawet wymiotuje, ma wybiorczy jadłospis, na wiele rzeczy nawet tylko, jeśli popatrzy reaguje odruchem wymiotnym. Sikamy na stojąco z pomocą mamy i kupkę na nocnik, ale też nie woła, czasem się zdarzy, że powie si. Mam w rodzinie kuzynkę 3,5-letnią i dopiero niedawno zaczęła mówić. Ja widzę, że moje dziecko się zaczyna rozwijać, ale wolniej niż pozostałe dzieci, bo np. później zaczął chodzić jak miał 15 m-cy. I mnie to przytłacza, bo dodaje dodatkowych obowiązków. Nie lubi bawić się zabawkami, woli np. odkurzać, wie co do czego służy, obsługuje pilota od tv, kabel od odkurzacza wkłada do kontaktu, sądzę, że po prostu rozwija się wolniej. Kiedyś np. nie pokazywał nic w książeczce, a teraz tylko żeby mu czytać i czytać, lubi tańczyć ze mną, proszę o pani opinie na podstawie mojego krótkiego opisu, bo wiem, że nie napisałam wszystkiego, kiedyś na jakimś forum jakaś pani napisała mi, że z mojego opisu rysuje się zdrowy dwulatek, no może tak tylko strasznie mi przykro patrzeć na inne dzieci jak się bawią, biegają, a moje dziecko nie do końca wszystko potrafi. Kasia Dzień dobry pani Kasiu, Moim zdaniem obraz synka powinien Panią niepokoić raczej nie z powodu tego, ile teraz przydaje to Pani dodatkowych obowiązków, lecz jaka jest perspektywa przyszłości. Szkoda, że nie napisała Pani nic na temat doświadczeń dotyczących ciąży i przebiegu okresu okołoporodowego, często są bardzo ważne. Prezentowane przez niego obecnie zachowania oraz wolniejsze tempo rozwoju mogą, ale nie muszą, wynikać z faktu mieszkania na uboczu miasta, a tym samym braku innych dzieci. Dzieci uczą się nawzajem od siebie bardzo wiele i bardzo dużo, w sposób jakiego najlepszy nawet rodzic nie może dać, to inna relacja. Przedłużająca się izolacja nie wpłynie też korzystnie na adaptację w przedszkolu, kiedy przyjdzie na to pora. Wygląda na to, że Pani jest jego podstawowym wzorcem wszelkich zachowań, a to za mało, by rozwój szedł intensywnie. Tak więc może oczywiście być tak, że te opóźnienia i nietypowości wynikają właśnie z aktualnego sposobu życia, braku okazji do trenowania różnych umiejętności wśród innych dzieci. Ponieważ jednak Pani synek w wieku 2,5 roku nie mówi ani spontanicznie ani w sposób kontrolowany pełnymi zdaniami oraz bawi się w sposób nietypowy, nie mogę wykluczyć występowania opóźnienia/ zaburzenia rozwoju o innym podłożu niż środowiskowe. Oznacza to, że jak najszybciej powinna Pani skorzystać z pomocy poradni psychologiczno-pedagogicznej, gdzie w razie potrzeby może Pani otrzymać zaświadczenie o potrzebie wczesnego wspomagania rozwoju, uprawniające do korzystania z diagnostyczno-terapeutycznego systemu wczesnej interwencji do 6 roku życia (ośrodki wczesnej interwencji są w każdym dużym mieście). Plastyczność mózgu u małych dzieci jest niezwykła, pozwala skompensować bardzo wiele trudności, a dobrze prowadzona praca odmienia życie dzieci na lepsze. Proszę tego nie zbagatelizować. To nie jest tak, że małe dzieci zostawione same sobie z problemów wyrastają. One raczej wrastają w nie z czasem coraz bardziej. Fakt, że Pani synek rozwija się i idzie do przodu to naturalne prawa dojrzewania układu nerwowego, właściwe wszystkim ludziom i zdrowym, i chorym. Skoro jednak synek rozwija się wolniej w stopniu dla Pani odczuwalnym to znak, że czas podjąć intensywniejsze oddziaływania, by mu pomóc. Proszę mi wierzyć, że program terapeutyczny ustawiony pod jego potrzeby, sprawi, że za kilka miesięcy mały pokaże się w zupełnie innej odsłonie. Fakt posiadania kuzynki również rozwijającej się wolniej może mieć znaczenie, może nie mieć go wcale. Wszystko zależy, jakie są przyczyny takiego stanu rzeczy u obojga. W żadnym razie nie jest to wystarczający powód, by czekać aż prawa rozwoju zrobią swoje. Proszę skonsultować się z doświadczonymi w pracy z małymi dziećmi specjalistami - logopedą, psychologiem, pedagogiem specjalnym. Co do jego "upartości" to typowa cecha dzieci w tym wieku, znana powszechnie jako "bunt dwulatka". Prowadzanie za rękę i wskazywanie zamiast komunikowania niepokoi mnie. Trzeba to sprawdzić - czy to symptom zaburzenia, czy efekt braku treningu mowy. Chodzenie w wieku 15 m-cy to późno, ale zdecydowanie jeszcze norma rozwojowa. Dziecko koniecznie powinno zostać poddane obserwacji. Serdecznie pozdrawiam i trzymam kciuki za Pani synka Agnieszka Sokołowska-Kasperiuk Dzieci, które pomagają rodzicom w kuchni są zdrowsze! Rodzice zadają sobie pytanie co i ile powinny jeść dzieci? W ciągu pierwszych trzech lat jego życia menu dla dzieci ma ogromne znaczenie dla ich zdrowia, jakości i długości życia. To właśnie dobrze skomponowana dieta dziecka we wczesnym dzieciństwie może uchronić je od groźnych chorób: otyłości, cukrzycy, nowotworów czy udarów. Niestety w Polsce dzieci są źle odżywiane. Dlatego Instytut Matki i Dziecka, Zakład Żywienia opracował „Poradnik żywienia dziecka w wieku od 1. do 3. roku życia”. Nie jest łatwo tak skomponować menu dla dziecka, by nie brakowało w nim wszystkich niezbędnych składników. Według badań IMiD dzieci w Polsce jedzą zbyt dużo mięsa i wędlin, a za mało owoców, warzyw i produktów mlecznych. 27,5 proc. dzieci w wieku 1-3 ma nadwagę lub otyłość. A te dwa lata w życiu dziecka to okres krytyczny do rozwoju preferencji i nawyków żywieniowych. Co i ile powinny jeść małe dzieci (1-3 lata)? Małe dzieci powinny jeść 4-5 posiłków dziennie (3 podstawowe i 1-2 uzupełniające). Dieta dziecka powinna być przede wszystkim urozmaicona – tylko wtedy dziecko otrzyma wszystkie niezbędne składniki odżywcze. Całodzienny jadłospis dziecka powinien zawierać: 4-5 porcji produktów białkowych – w tym 3 porcje produktów mlecznych, 1-2 porcje mięsa, ryb, jaj (mleko modyfikowane, twaróg, jogurt naturalny, kefir, ser żółty, świeże chude mięso gotowane lub pieczone). Porcja to np. szklanka mleka, pół szklanki jogurtu, plasterek sera, pół piersi kurczaka, plasterek schabu, pół jajka. 5 porcji produktów zbożowych (pieczywo pełnoziarniste, różne kasze, ryż, makaron, płatki zbożowe bez cukru). Porcja to pół bułki, kromka chleba, 2-3 łyżki kaszy, makaronu lub ryżu. 5 porcji warzyw (świeże warzywa sezonowe, świeże zioła). Porcja to ziemniak, 2 łyżki kukurydzy, mały pomidor, pół małej papryki. 4 porcje owoców (najlepiej świeżych). Porcja to mała brzoskwinia, pół banana, pół szklanki malin. 1-2 porcje tłuszczów (polecane są zwłaszcza oleje). Porcja tłuszczu to łyżeczka oleju, łyżeczka masła. Do picia dziecko powinno dostawać wodę. Dziecko nie powinno pić napojów słodzonych i gazowanych. Dziennie można podać mu maksymalnie pół szklanki soku. Przeczytaj też: Żona Macieja Stuhra o żywieniu dzieci: frustracje i suckesy mam > Przykładowy jadłospis dwulatka I ŚNIADANIE Płatki owsiane na mleku z jabłkiem: mleko modyfikowane (220 ml – niepełna szklanka) drobne płatki owsiane (20g – 2 łyżki) jabłko gotowane bez cukru (50g - ½ małego) II ŚNIADANIE Mix owocowy z jogurtem: banan pokrojony w plasterki (100g – mała sztuka) jogurt naturalny (12g – łyżka) OBIAD – ZUPA Krupnik jarzynowy z drobną kaszą jęczmienną perłową: zupa krupnik (220 ml – niepełna szklanka) oliwa z oliwek (5g – łyżeczka) natka pietruszki (2 g – ½ łyżeczki) OBIAD – II DANIE Pulpet cielęcy z koperkiem, ziemniaki purée, gotowana marchewka z zielonym groszkiem, kompot: pulpet cielęcy (do 30-35 g – wielkość dużego orzecha włoskiego) ziemniaki (50g – mała sztuka) + koperek (5g – łyżeczka) marchewka z groszkiem (50g – 2 łyżki) + masło (3g – ½ łyżeczki) kompot z malin (220 ml – niepełna szklanka) lub woda PODWIECZOREK Kisiel mleczny z biszkoptem: kisiel (150 ml – ¾ szklanki) biszkopt (5g – sztuka) wanilia – do smaku KOLACJA Kaszka wielozbożowa na mleku z rodzynkami: mleko modyfikowane (220 ml – niepełna szklanka) kaszka wielozbożowa (25g – 3 łyżki) rodzynki namoczone i rozdrobnione (10g – 1-2 łyżeczki) Przykładowe menu dla trzylatka I ŚNIADANIE Naleśnik z białym serem i truskawkami z polewą jogurtową, kakao naturalne z mlekiem: naleśnik (50 g – mała sztuka) twarożek (20 g – łyżka) truskawki (20 g – 2 sztuki) jogurt naturalny (12 g – łyżka) cukier waniliowy – do smaku mleko 2% tłuszczu (220 ml niepełna szklanka) kakao naturalne (5 g – łyżeczka) cukier (5g płaska łyżeczka) II ŚNIADANIE Sok warzywno-owocowy (własny wyrób): sok marchwiowy (120 g – pół szklanki) sok z wyciśniętej pomarańczy (30 g 2-3 łyżki) OBIAD – ZUPA Zupa cytrynowa z ryżem, śmietaną i koperkiem: rosół (220ml – niepełna szklanka) ryż (35 g –2 łyżki po ugotowaniu) sok ze świeżej cytryny (12 g – łyżka) marchewka gotowana z zupy (25 g –1-2 łyżki pokrojona w plasterki) śmietana 18% (10g – 2 łyżeczki) koperek (1/2 łyżeczki) OBIAD – II DANIE Pierożki z mięsem, surówka z marchwi, kompot: pierożki (80 g – 2-3 sztuki) marchew (20 g – łyżka) oliwa z oliwek (3 g – niecała łyżeczka) sok ze świeżej cytryny – kilka kropel aż do uzyskania kwaśnego smaku kompot z malin (220ml – niepełna szklanka) lub woda PODWIECZOREK Lody z polewą ze świeżych jagód: lody waniliowe (30 g – łyżka) polewa jagodowa (20 g – pełna łyżka) woda źródlana lub naturalna woda mineralna (250 ml – 1 szklanka) KOLACJA Musli domowe z owocami suszonymi na mleku modyfikowanym: mleko modyfikowane (220 ml – niepełna szklanka) musli (20g – 2 łyżki) owoce suszone namoczone i pokrojone (10g – 1-2 łyżeczki) Instytut Matki i Dziecka Zakład Żywienia "Poradnik żywienia dziecka"

2 5 letnie dziecko